11 stycznia 2013

Hot and cold

W ostatnim poście obiecałam pokazać dwa kolejne bałwany. Z przyczyn niewyjaśnionych nadal stoją na mojej półce (tak, to jest sugestia!). Owe bałwany to tym razem para, małżeństwo. Zima w tym roku jakaś taka nie wiadomo jaka, ni  to zimno, ni to ciepło. Śniegu niewiele, a jak już spadnie to zaraz topnieje. Coś ta pogoda nie może się zdecydować. Państwo Bałwańscy doszli do wniosku, że skoro matka natura nie może się zdecydować jaką w naszej trefie klimatycznej utrzymać pogodę wyjadą do ciepłych krajów. Bałwańscy nie przejmują się zupełnie stereotypami, kto powiedział, że bałwany mogą nosić tylko czapki i szaliki? Poza tym na Karaibach to grzech. Przedstawiam Państwa Bałwańskich.


Świeżo kupiony kostium pasuje jak na miarę szyty.


Panu Bałwańskiemu taka zmiana najwyraźniej  się podoba.
 

 Czyżby ukochana się obraziła?


Możliwe, ale i to nieszczególnie mężowi przeszkadza.



2 komentarze:

  1. Pan Bałwański to niezły podrywacz :)ale żona go kokietuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Bałwańska ma szalone stringi:D

    OdpowiedzUsuń